14.05.2010 – 13:53 Kategoria:
osobiste
Trafiłem dziś na taka stronę: zadamydebaty.pl. I ręce mi opadły. Nie wiem co za kretyn to zrobił bo nikt nie miał na tyle odwagi, żeby się pod takimi idiotyzmami podpisać.

My, przedstawiciele młodego pokolenia Polaków, którzy udamy się do urn wyborczych po raz pierwszy w życiu, KATEGORYCZNIE DOMAGAMY SIĘ przeprowadzenia debat prezydenckich z udziałem wszystkich kandydatów do urzędu jeszcze przed pierwszą turą wyborów.
Kto dał tym ludziom mandat do występowania w imieniu wszystkich młodych Polaków? Jakie mają do tego umocowanie? Jak mniemam takie samo jak ja do występowania publicznie w imieniu wszystkich internautów w naszym kraju. Poza tym to wykrzyczane domaganie się – troszkę jak dziecko, które krzyczy na mamusię, która nie chce mu kupić lizaka. Trochę jednak śmieszno.
Uważamy, iż krańcowo niemoralne jest unikanie publicznej wymiany poglądów przez ludzi, którzy głoszą, że zamierzają występować w naszym imieniu, w sprawach dotyczących naszej przyszłości i w kwestiach losów naszej ojczyzny.
To, że Ci ludzie “głoszą” swoje zamiary trudno mi uznać za niemoralne, ale najwidoczniej młodzi ludzie jeszcze nie pokończyli odpowiednich szkół aby wiedzieć co znaczy “moralność”.
Mamy prawo wiedzieć, w których punktach nasze oczekiwania są zbieżne z zapowiedziami kandydatów, a w których mamy odmienne zdanie. Chcemy usłyszeć, jaki jest stosunek kandydatów do edukacji, udziału polskich wojsk w operacjach międzynarodowych, reformy służby zdrowia, aborcji, podatków, bezrobocia, stosunków międzypaństwowych.
A kandydaci mają prawo informować o tych kwestiach w wybrany sposób. Zawsze można ich za to zbojkotować przy wyborach i w ogóle nie uwzględniać przy głosowaniu. Ponad to proponuję zapoznać się z programami poszczególnych kandydatów to znacznie rozjaśni te wszystkie poruszone kwestie!
Nie chcemy czerpać wiedzy z propagandowych plakatów i lanserskich wypastowanych spotów telewizyjnych.
Drogie dzieci – zaprawdę powiadam wam – nie musicie!
Chcemy wiedzieć, KOMU powierzymy nasze losy.
Proponuje wykazać minimum inicjatywy w celu zdobycia tej wiedzy.
Dotychczasowe dokonania kandydatów, które możemy odnaleźć w internecie, wskazują na niejasne losy i drogi życiowe polityków. Ten sam człowiek występował przeciwko wysokim podatkom i potem za nimi głosował. Ten sam człowiek mówił o wolnościach obywatelskich, a potem występował przeciwko nim. Ktoś obiecywał mieszkania, ktoś inny 100 milionów, ktoś kolejny podatek liniowy i tysiące kilometrów autostrad.
Być może zabrzmi to nieprawdopodobnie ale poza internetem też jest świat. Taki prawdziwy, gdzie można zdobyć dużo informacji. Internet jest jedynie jednym z kanałów informacyjnych. Jednym z wielu! Chcecie jasnych i pewnych informacji o życiorysach polityków. Zainteresujcie się kto piastował istotne stanowiska za PRLu, kto wspierał zbrodniczy system. Kto nie przyznaje się do swojej przeszłości? To wszystko można znaleźc nawet w internecie. Przecież nie wyobrażam sobie żeby zmuszać Was biedactwa do wizyt w bibliotekach. Jeszcze nie daj Boże od nadmiaru wiedzy ktoś by ucierpiał.
Za chwilę to my będziemy uczestnikami dorosłego życia w Rzeczypospolitej. Mamy prawo wiedzieć, jaki los nam szykujecie. Chcemy Was zobaczyć w dyskusji, w sporze, który ujawni różnice i pozwoli nam podjąć właściwą decyzję.
Na to niestety nic się nie poradzi. Też mi się nie podoba, że dzieci nie mające o czymś pojęcia mają o tym decydować. Ale czemu chcecie kandydatów oglądać podczas medialnej jatki to już nie rozumiem!
W przeciwnym razie będziemy musieli uznać, że zawłaszczacie najwyższy urząd w Państwie i czynicie to ponad głowami obywateli.
A ja całe swoje życie myślałem, że to właśnie Ci obywatele wybierają osobę piastująca wspomniane stanowisko. To jak to nad głowami obywateli?
Serdecznie współczuję…
… wszystkim, którzy dali się na brać na proste slogany i tanie chwyty mające sprawiać wrażenie, że młodzi ludzie bardzo prężnie działają na wszyustkich frontach w imię obrony demokracji, praw człowieka i Bóg jeden wie czego jeszcze!
4 Comments »