Wojna o Kupieckie Domy Towarowe
24.07.2009 – 09:49Gdy emocje już opadną. Jak po wielkiej bitwie kurz. Gdy nie można mocą żadną. Wykrzyczanych cofnąć słów…
Ostatnia wojna o Kupieckie domy Towarowe odbiła się echem w całej Polsce. Na pewno olbrzymi wkład w rozdmuchanie całej sytuacji miały media ogólnopolskie, które na pewno zachwycone takim wydarzeniem w sezonie ogórkowym transmitowały całość na żywo.
O co chodzi?
Z początkiem roku wygasła umowa na podstawie, której kupcy zajmowali tereny dawnego KDT. Miasto nie przedłużyło umowy efektem czego od pół roku handel odbywał się nielegalnie a w międzyczasie kupcy prowadzili negocjacje z władzami miasta.
Argumenty kupców
W KDT pracowało 2.000 osób – to całkiem spory zakład pracy. Ci ludzie w tej chwili zostali bez pracy. Władze Warszawy, jeszcze za prezydentury poprzednika Pani Hanny Gronkiewicz Waltz obiecały kupcom rozwiązanie problemu. Miasto miało umożliwić kupcom budowę trwałych domów towarowych – decyzja była niestety w nieskończoność odwlekana, aż w końcu władze miasta wycofały si9ę z tego pomysłu. Nie dziwi więc rozgoryczenie kupców. Fot. Kurier Warszawski
Argumenty miasta
Po stronie miasta jest przede wszystkim orzeczenie sądu nakazujące kupcom opuszczenie obiektu. Ponad to trudno zarzucać miastu brak dobrej woli – a takie zarzuty pojawiają się po stronie kupców – ponieważ zarząd KDT odrzucił podczas wcześniejszych rozmów liczne propozycje innych lokalizacji Kupieckich Domów Towarowych. Każda z propozycji jakie miasto przedstawiało kupcom była konsekwentnie odrzucana. Ostatnia lokalizacja przy ul. Okopowej (???) została przyjęta, ale w ostatnich dniach kiedy po kolejnym półroczu miasto zobowiązane do tego przepisami prawa wykonało kolejną wycenę gruntu okazało się, że wartość gruntu wzrosła co równiez spowodowało odrzucenie i tej oferty przez kupców. W ostatnich dniach z propozycją do KDT zwrócił się również zarząd Maximusa w Nadarzynie, który zaproponował kupcom przeniesienie do nowego hangaru jaki powstał w ramach rozbudowy podwarszawskiego centrum. Kupcy odrzucili propozycję rozmów ponieważ… wstępna oferta nie zawierała wyceny! Nawet nie usiedli do negocjacji!
O co chodzi?
Chodzi naturalnie o pieniądze. Miasto planuje w tym miejscu Muzeum Sztuki Współczesnej oraz drugą nitkę metra. Kupcom niewątpliwie żadna lokalizacja nie będzie pasowała tak bardzo jak ta dotychczasowa. Położenie punktu handlowego idealnie w centrum miasta na pewno jest wymarzoną lokalizacją, jednak z punktu widzenia mieszkańców tego miasta oraz cen nieruchomości w takim miejscu rodzi się pytanie czy parterowa zabudowa w tym miejscu w ogóle jest uzasadniona i czy tego rodzaju obiekt powinien znajdować się właśnie tutaj.

Fot. Jan Zamoyski / Agencja Gazeta
Kupcy na pewno popełnili podstawowy błąd idąc na wojnę z Warszawą. Większość z nich mieszka jeśli nie w samej Warszawie to w okolicznych miejscowościach i na pewno mieli świadomość, że Warszawiaków szlag trafia kiedy z własnych pieniędzy muszą łożyć na pokrycie szkód po wandalach – bez względu na to czy wandale mienią się górnikami, pielęgniarkami czy kupcami. Kiedy doprowadza się do zamknięcia centrum miasta, które i bez tego nie jest przejezdne. Tym razem na szczęście Pani Prezydent zapowiedziała zawiadomienia do prokuratury w tej sprawie!
Po wtóre, od momentu podpisania umowy było wiadomo kiedy ona wygasa i że miasto może – nie musi a może – przedłużyć umowę. Należało się liczyć z takim scenariuszem z jakim mamy do czynienia. można było zawczasu zabezpieczyć sobie alternatywne miejsce wykonywania działalności. Pomijając już, że przez ostatnie pół roku handel odbywał się nielegalnie a eksmisja była kwestią czasu.

Fot. Jacek Łagowski / AG
Totalny brak odpowiedzialności ze strony tych kupców, którzy zabrali do KDT małe dzieci – rekordzista miał chyba 18 miesięcy. Z drugiej strony kompletny brak wyczucia u komornika, który konfrontację z kupcami zaczął od argumentu siły zamiast od siły argumentu. Zamiast forsować KDT za pomocą agencji ochrony można było chociaż spróbować rozwiązania pokojowego. Czy tak trudno było przyjść i powiedzieć jak ludziom, że jam jest ten nieszczęsny komornik a tu w łapce trzymam wyrok sądowy itd.?
A tu mamy materiał dowodowy – wielokrotna obraza funkcjonariusza.
Podsumowanie
O ile rozumiem rozgoryczenie kupców i osób przez nich zatrudnianych w KDT o tyle nie rozumiem dlaczego szukanie winnych nie rozpoczęło się od zarządu. To zarząd łudził ludzi (i się), że wszystko będzie dobrze – sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie chciałoby się przytoczyć słowa słynnej babci.
PS. a na Deser polecam porównanie w wiodących brukowców:


3 Responses to “Wojna o Kupieckie Domy Towarowe”
Lukem @ 24.Jul.2009
Dobre podsumowanie ostatnich dni, choć jednego wątku mi tu zabrakło. Otóż tego, że w pewnym momencie na placu boju pojawili się, jak to różne telewizje nazywają, “chuligani”, “pseudokibice” albo “spontaniczna młodzież” (!), którzy z kupiectwem chyba nie mieli wiele wspólnego…
Co do komornika – wydaje mi się, że kto chciał wiedzieć, ten wiedział i żadne “jam jest komornik, a tu mój nakaz” nie zmieniłoby sytuacji (na stronie KDT mowa jest o przemarszu 16 lipca pod Kancelarię Prezesa RM i Sejm, w kontekście próby przejęcia hali przez komornika). Poza tym nie do końca jestem przekonany, czy zarzut argumentu siły można zwalić na komornika. On sam pojawił się w asyście tylko trzech policjantów i to raczej nie on wynajął firmę ochroniarską.
Przynajmniej tak mi się wydaje z perspektywy dwóch wiodących kanałów informacyjnych i paru portali internetowych.
Szokuje mnie zabranie tam dzieci, ale widocznie niektórzy muszą dorosnąć do odpowiedzialności rodzicielskiej.
Pierwszy link i ostatni film coś Ci się posypały… ;)
Paweł Lipiec @ 24.Jul.2009
@Lukem wątek z kibolami faktycznie został pominięty – chyba za bardzo skupiłem się na samym konflikcie kupców z władzami miasta.
Faktycznie pewnie żadne zachowania komornika nie zmieniłyby ani nastawienia ani późniejszego zachowania “kedetów”, ale lekki niesmak został.
ps. film działa, link faktycznie się posypał – już poprawiam :)
Ghati @ 28.Jul.2009
“Poza tym nie do końca jestem przekonany, czy zarzut argumentu siły można zwalić na komornika. On sam pojawił się w asyście tylko trzech policjantów i to raczej nie on wynajął firmę ochroniarską.”
@Lukem – to komornik wynajął ochroniarzy i to on “dowodził” całą akcją – ma do tego prawo. Wystarczy przeczytać przepisy prawa komorniczego :)