04.11.2009 · · Tagi: , ,

pan raczy żartować panie feynmanPan raczy żartować panie Feynman to niesamowita podróż przez życie niesamowitego człowieka – Richarda P. Feynmana. Zestawienie pełne uśmiechu i wręcz niewiarygodnych anegdot historii jakie przydarzyły się znanemu naukowcowi – również okresu kiedy jeszcze nie był znanym naukowcem. Czyta się to jednym tchem praktycznie. Rekomendacją niech będzie fakt, że w środku tej naszej paskudnej jesieni, zacząłem jeździć do pracy komunikacją publiczną rezygnując z samochodu, żeby mieć więcej czasu na czytanie książki ;) A do pracy jadę przez całą prawie Warszawę – kto tu chociaż przez chwilę mieszkał wie co to znaczy.

Przypadki Feynmana uczą że:

# liczy się niestandardowe myślenie i brak przywiązania do utartych ścieżek. Przykładowo oznaczenia w matematyce to tylko ułatwienie. Niewiadoma nie koniecznie musi być oznaczona przez x a wielomian jako W(x). Dodawanie 2+2 nie musi dawać 4 a znak + nie musi oznaczać dodawania takiego do jakiego przyzwyczaiła nasz szkoła podstawowa. (Ten chłopak naprawia radia myśleniem)

# ulepszanie, poprawianie i optymalizacja ma sens, nawet jeśli na początku nie koniecznie działa tak jak sobie założyliśmy to w końcowym rozrachunku czas poświęcony na optymalizację może się zwrócić w dwójnasób. (Fasolka szparagowa)

# ludzie zakładają zawsze wersję bardziej prawdopodobną i bardzo łatwo przyzwyczajają się do standardowych zachowań. Każde zachowanie, które przełamuje schematy jest zaskoczeniem. (Kto ukradł drzwi?)

#Ludzie rzadko słuchają – przeważnie są zbyt zajęci swoimi bardzo ważnymi sprawami Kiedy już nie są tak bardzo pochłonięci sprawami tego świata i mogą Cię posłuchać to… czasem nawet słuchają ale rzadko kiedy myślą o tym co usłyszeli a jeszcze rzadziej rozumieją co się do nich mówi. Ich rozumowanie opiera się na głęboko zakorzenionych schematach, które pozwalają skutecznie wyłączyć myślenie. Dzięki takim zachowaniom usilnie próbujemy dopasować to co nieznane do znanych nam już schematów. Takie oswojenie znacznie zmniejsza wysiłek umysłowy jaki trzeba by ewentualnie podjąć aby poznać coś nowego. (Łacina czy włoski?)

# nie należy wierzyć w to co czytamy czy oglądamy w telewizji jak w prawdę objawioną. To że ktoś twierdzi, że jest w stanie coś zrobić nie oznacza, że faktycznie tak jest. Takie przekoloryzowanie w przypadku firm może skutecznie wyłączyć z rynku konkurencję (zwłaszcza jeśli jest to nowy niszowy rynek) ponieważ przepaść w rozwoju konkurencji i danej firmy będzie się wydawać zbyt duża. Dokładnie taki przypadek opisuje rozdział Dyrektor działu chemicznego Metaplast Corporation.

# warto być ciekawym świata. Nie ma możliwości poznania i zrozumienia jedynie za pomocą biernego uczeni się przez obserwację tego jak inni przeprowadzają badania empiryczne. Aby faktycznie poznać i zrozumieć dane zjawisko należy poznawać je empirycznie, znajdując się w samym centrum “akcji”. (Jaaaaaaaaaaa!)

# ważne jest aby spróbować w życiu różnych smaków. Osoba, która całe życie siedzi z głową w paragrafach przepisów prawnych lub formułach matematycznych traci kontakt z rzeczywistością i nie ma pełnego obrazu świata. Feynman jako student fizyki uczęszczał na kurs biologii, gdzie był zmuszony do przygotowania referatu. Kiedy zaczął od rozrysowania schematu mięśni kota:

Inni studenci przerwali mi:

- Wiemy, jakie kot ma mięśnie!

- Wiecie? – powtórzyłem. – W takim razie nic dziwnego, że potrafię tak szybko nadgonić materiał, mimo że macie za sobą cztery lata biologi. – Tracili czas na zapamiętywanie szczegółów, które można sprawdzić w piętnaście minut.

Jak mawia stare porzekadło dobrym prawnikiem jest nie ten, który ma przepisy w głowie ale ten, który ma głowę w przepisach. O ile pewien fundament teoretyczny faktycznie każdemu jest potrzebny o tyle później dużo przydatniejsze jest umiejętne wyszukiwanie i uzupełnianie wiedzy niż jej pamięciowa znajomość. (Mapa kota?)

Ogólnie książka pokazuje, że można być człowiekiem myślącym mającym swoje zdanie na dowolnie wybrany temat, pod warunkiem że się chce. Jeśli wybieramy drogę na skróty, przez las schematów, uprzedzeń i stereotypów to trzeb mieć świadomość, że tracimy możliwość posiadania własnego zdania. Mamy tylko zdanie ludzi, których opiniami się podpieramy.

Lektura tej książki przekonała mnie jeszcze bardziej, że najważniejszymi pytaniami na świecie są Dlaczego? i Jak?.

btw. ja swój egzemplarz zamówiłem w merlin.pl

2 Comments

  1. [...] lipiec.waw.pl przed chwilą Pan raczy żartować panie Feynman lipiec.waw.pl/…a/pan-raczy-zartowac-pani… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]

  2. MrCichy says:

    Też to niedawno przeczytałem – znakomita książka. Z cyklu “inspirujących”. I co ciekawe – życie Feynmana, choć opisywane zdarzenia działy się w drugiej połowie XX w., całkiem nieźle wpasowują się w filozofię opisaną przez T. Ferrisa w “Czterogodzinnym tygodniu pracy”. Co tylko pokazuje, że tacy ludzie żyli zawsze – i nic nas nie ogranicza, aby dołączyć do ich grona;)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Subscribe without commenting