Jeśli oceniać film po trailerach to zapowiadał się całkiem ciekawie. Monumentalne, epiczne wręcz zapowiedzi filmu spowodowały, że zdecydowałem się na własne oczy przekonać czy mają rację wszyscy ci, którzy narzekali na… no na wszystko chyba już w tym filmie narzekano.

Obsada – w szczególności John Cusack, którego lubię – to chyba największy plus tego filmu.
Madsheep ma u mnie duże piwo i obiecuję, że sam jestem gotów przeprowadzić wysiedlenia, o których pisał, bo każde jedno słowo jego recenzji tego filmu było uzasadnione. Oczywiście są w filmie zrealizowane w sposób miły dla oka sceny katastroficzne, jednakowoż podszyte taką ilością niesamowitego, hollywoodzkiego szczęścia (czy nawet farta), że psuje to cały ich urok. Główny bohater za każdym razem zdąża na pół sekundy przed katastrofą. Gdyby przyszło mu rozbroić bombę to na pewno przeciął by kabelek nie na sekundę czy dwie przed końcem czasu ale na jedną może dwie setne przed wybuchem.

Film się sprawdza jako komedia fantastyczna, ale na pewno nie jako film katastroficzny! Liczyłem na to że Emmerich, który zdążył już nakręcić takie filmy jak “Pojutrze”, pokaże coś więcej niż walące się miasta i symbole naszej kultury (Biały Dom, figura Jezusa z Rio etc.). Zgodnie ze scenariuszem zginęły podczas przedstawionego kataklizmu miliony ludzi a jednocześnie oglądając film byliśmy świadkiem jednej śmierci! Tak, śmierć jedynie jednego z drugoplanowych bohaterów została przedstawiona na tyle “dobitnie”, żeby w ogóle ją zauważyć. Zagłady milionów Włochów, Anglików, Amerykanów i wielu wielu innych w ogóle w tym filmie nie widać. Sprawia to, że widzimy zagładę nie tyle samej cywilizacji co jej materialnych symboli.
Emmerich, z typowym sobie brakiem polotu, ciosa bohaterów i ich perypetie za pomocą tępawej siekiery, niezdarnie łącząc wszechogarniający patos z najbardziej ogranymi banałami o zachowaniu ludzkich odruchów w obliczu napierającego kataklizmu.

Ludzie lekką ręką wyrzekający się swojego życia w imię ratowania ludzi, których kompletnie nie znają (przykro mi – nie wierzę w takie zachowania w obliczu takiego zagrożenia), brak konsekwencji (rozmowa przez telefon komórkowy, kiedy infrastruktura naziemna już w ogóle nie istniała) oraz zaskakujące momentami zachowania materii (z punktu widzenia fizyki) powodują, że całość można postrzegać jedynie w formie bajkowej komedii z półki na której znajdują się Shrek czy Epoka Lodowcowa, ale na pewno nie da się tego zaklasyfikować jako przyzwoity film katastroficzny.
Perypetie kilkorga bohaterów są zaskakująco znajome: naukowiec, któremu nikt nie wierzy (Chiwetel Ejiofor), wykastrowany z życia niespełniony pisarz (mętny jak zawsze John Cusack), jego była, wciąż w nim zakochana, żona (Amanda Peet), obezwładniająco miłosierny prezydent USA (Danny Glover), pazerny rosyjski miliarder (Zlatko Buric). I tylko Woody Harrelson jako rozkosznie nawiedzony miłośnik teorii spiskowych znajduje sposób, by wyrwać się z tego nudnego układu.
Wiele wątków, które można było pokazać znacznie głębiej zostało okropnie spłyconych, skróconych i pominiętych. Powody całego kataklizmu są tak na prawdę słabo pokazane. Można odnieść wrażenie, że to wina Majów, przebiegunowania (czy jakoś tak) Ziemi i neutronów czy innych protonów wyskakujących ze Słońca… WTF?!
Moja ocena filmu: 1/5 lub jakieś 2 może 3 w skali do 10.
Cytaty ze stopklatka
[...] lipiec.waw.pl przed chwilą 2012 lipiec.waw.pl/recenzja/2012 Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
[...] lipiec.waw.pl przed chwilą 2012 – Paweł Lipiec lipiec.waw.pl/…m_medium=feed&utm_campaig… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
[...] lipiec.waw.pl przed chwilą 2012 – Paweł Lipiec lipiec.waw.pl/…&utm_campaign=Feed%3A+paw… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
Cieszę się, że trailer (efekty fx małe przekonujące) przekonał mnie aby nie zobaczyć tego w kinie. Dlatego ost. pisałem, że do kina to można pójść najlepiej na coś co nie jest filmem fabularnym, a najlepiej od razu do teatru walić ;)
[...] fanatyk "Film do dupy! lipiec.waw.pl/recenzja/2012 " do Parę wrażeń po obejrzeniu 2012 – tucholski.eu/ – może i przed [...]