Co prawda już o tym pisałem, ale tamtego bloga nie czyta jedna osoba dla której to miała być niespodzianka – dlatego tu była cisza ;) Ale koro już mogę to sie pochwalę!
PWN wydało książkę, którą napisałem wraz z Łukaszem Sosną.
Co prawda już o tym pisałem, ale tamtego bloga nie czyta jedna osoba dla której to miała być niespodzianka – dlatego tu była cisza ;) Ale koro już mogę to sie pochwalę!
PWN wydało książkę, którą napisałem wraz z Łukaszem Sosną.
Gdy widzę w TV zapowiedź “Naszym gościem będzie Iksiński – ekolog…” dostaję wysypki (uczulenie na głupotę) i spazmów śmiechu. Przeważnie wystarczają 2-3 pierwsze zdania “eksperta”. Dziś bardzo pozytywnie zaskoczył mnie Dzień Dobry TVN. Tematem (jednym z…) było używanie torebek foliowych.
Kiedy tylko usłyszałem o jednorazowych torebkach foliowych, pomyślałem sobie “Wszystko ładnie, pięknie, ale przecież tych foliówek można używać wielokrotnie!” A za chwilę stwierdziłem, że może i można, ale:
Więc może jednak jest w tej akcji jakiś sens?!
I tu właśnie się zdziwiłem! Pierwsza akcja ekologów, która ma sens. Może to dlatego, że wymyśliła to IKEA a nie sami ekolodzy (jeśli się mylę to proszę mnie wyprostować, ale tak zrozumiałem materiał w TVN).
Torby wielokrotnego użytku mają dłuższą żywotność, większą pojemność i nie rozkładają się blisko pół wieku! A użyteczność ich jest przecież taka sama. Tak naprawdę dla konsumenta nie ma żadnego znaczenia jaka torbę trzyma w ręku, więc czemu przy okazji nie zadbać choć trochę o warunki życia przyszłych pokoleń? Uderzyło mnie to, że tutaj nie wymaga się poświęcania zdrowia czy wygody dla dobra robaka, ale propaguje się rozwiązanie, które przy dosłownie zerowych “kosztach” może przynieść wymierne korzyści.
Grono.net zna większość użytkowników polskiej sieci. Niestety smutna (?) prawda jest taka, że serwis jest adresowany do nazwijmy to “młodej” części internautów. Co prawda mam tam swoje konto, jednak kompletnie go nie używam. Jest bo kiedyś zostało założone – przypomina mi o urodzinach starych znajomych etc. Jednak poziom użytkowników nie odbiegający zbytnio od fotka.pl nie specjalnie mnie “kręci”.
Goldenline.pl to kolejny serwis społecznościowy, na którym zabawiłem troszkę dłużej. Nie dość, że można było porozmawiać w grupach tematycznych z konkretnymi ludźmi to jeszcze można było liczyć na pomoc i dużo się nauczyć. Dlaczego piszę w czasie przeszłym? Hmmm… Z czasem przestałem zaglądać na GL. Dlaczego? Tematy na grupach zaczęły się dublować a co więcej serwis zdaje się dryfować do nikt-nie-wie-gdzie. Jakoś nic się tam nie dzieje. Przynajmniej takie mam wrażenie.
Biznes.net sprawił bardzo pozytywne wrażenie. Jednak szybko mi się znudził. Jest taki… “statyczny”. Nawiązywanie nowych znajomości jest dość utrudnione, a działanie serwisu zdaje się zamykać w dość ciasnej i ograniczonej sferze. Miałem nadzieję, że będzie to sieć społeczna dla bardziej wymagających użytkowników jednak znaczne utrudnienia w nawiązywaniu nowych kontaktów mnie zniechęciły.
Profeo.pl w tej chwili jest moim zdaniem najbardziej “sexy”. Płynny, dynamiczny, pozwala nawiązywać nowe, przydatne znajomości. Grupy tematyczne działają całkiem fajnie. Blogi na profeo też są przyjemne, choć proste jak budowa przysłowiowego narzędzia rolniczego. Do tego posiada duży potencjał interakcji między użytkownikami. W końcu po to się rejestruję na danym serwisie żeby móc stworzyć swoją sieć znajomych ale i nawiązać nowe znajomości.
W tej chwili poważnie zastanawiam się czy nie zlikwidować zbędnych, tak na prawdę, kont na serwisach z których nie korzystam. Zostałbym przy Profeo, które robi najlepsze wrażenie.