Idzie maj a z majem zbliżają się niebłagalnie pierwsze komunie święte. Znowu masy dzieci zostaną w pięknych garniturach i cudnych sukniach, których nigdy w życiu więcej już nie założą (co nie przeszkadza wydać majątku na te kreacje), popędzone do kościołów. Większość z nich nie będzie tego dnia wspominać jako wyjątkowego przeżycia duchowego a jedynie jako mniejszy lub większy spęd rodzinny przy okazji którego rodzice musieli się porządnie zapożyczyć, żeby się pokazać.

Dziś w porannym programie (bodaj w TV publicznej) został poruszony temat prezentów. Z jednej strony kiedyś tych prezentów było zapewne mniej i były mniej okazałe z drugiej znowu – czy nie było to spowodowane tymi samymi przyczynami dla których i mandatów za przekroczenia prędkości było mniej (lub nie było wcale)? Po prostu nie było takich możliwości!

Zmieniły się czasy, zmienił się standard życia, a więc zmieniła się również moda na upominki. Dziś z okazji komunii rodzice i chrzestni częściej wybierają elektroniczne urządzenia – komputer, telefon komórkowy najnowszej generacji lub sprzęt grający. Często zapominamy, że podarki komunijne mają także znaczenie symboliczne, że powinny stanowić najmilszą pamiątkę tego dnia, a nie dowód zamożności obdarowującego.

prezenty4you.pl/prezenty-komunie.htm

Upominek – upominek a nie wypasiony prezent – powinien przede wszystkim przypominać ten szczególny dzień. Zegarki, rowery, komputery i konsole z czasem tracą na atrakcyjności i zostają zapomniane. Ten czas jest niesamowicie krótki wbrew pozorom. Czy nie lepiej jest kupić jakiś drobny upominek, który po latach będzie obdarowanemu przypominał to święto oraz obdarowującego?

Jestem w stanie zrozumieć konsumpcyjne ambicje dzieci. Nie mogę za to zrozumieć w jaki sposób dorośli ludzie miast hamować takie tendencje w zarodku starają się je rozwijać w młodych ludziach z uporem godnym lepszej sprawy!

Pytanie z forum internetowego:

Witam.

Otóż mam problem nad którym głowię się już od miesiąca – muszę chrześniakowi kupić prezent na komunię Rower odpada (chrzestna zajęła). Cena do maks. 1200-1500 zł. Co proponujecie?

1.500 zł? Toż to jest kwota za którą nie jedna rodzina w Polsce musi przeżyć 2 miesiące! Nie wydaje mi się, żeby tak drogi prezent był doskonałym pomysłem dla dziecka. Osobiście z dzieciństwa doskonale pamiętam prezenty w postaci książek – dokładnie pamiętam jedną czy dwie, które wywarły największy wpływ na całe dalsze życie i światopogląd. Kompletnie nie pamiętam prezentów z pierwszej komunii świętej, poza rowerem, który służył co prawda długo ale i tak nie przebija książek ani pamiątkowego medalika jeśli chodzi o żywotność w pamięci. Tym bardziej nie stał się przyczynkiem do jakichkolwiek głębszych wspomnień.

Dawniej dostawało sie medalik i zegarek, bo nic innego nie było, i takie prezenty były nierozerwalnie zwiazane z komunia, były jakimś symbolem, ale czasy nam sie troche zmieniły. I o ile ksiądz i rodzice mają obowiązek przekazać dziecku jak ważny jest to sakrament i jakie niesie wartości, to goście zawsze daja jakiś prezent, niestety z każdym rokiem coraz droższy.

f.kafeteria.pl

A przecież najcenniejszych rzeczy kupić się nie da.